Kupiłem w sklepie 10 sztuk, podejrzewam że to właśnie większość z tych mi padła / pada. Już na drugi lub 3ci dzień ciągnęło do góry, podejrzewam problemy z pęcherzem...
Jedna sztuka miała infekcję bakteryjną tylnej płetwy, nie dotrwała do końca terapii... Na której były jeszcze 2 okazy, które bardzo często czerpały powietrza z powierzchni (i nie oddychał pod wodą - założyłem infekcję skrzeli). Jeden z nich padł, w zasadzie tuż przed tym jak sam chciałem go uśmiercić....
A 2gi się chowa (przez kilka dni nie widziałem ani za dnia ani w nocy, myślałem że już został "wchłoniety"), raczej nie je - ale oddycha pod wodą. Nie będę już go dotykał...
W każdym razie kilka dni później dokupiłem 5 sztuk, od osoby prywatnej (chowanych na kranówce).
Tamte sklepowe się trą się codziennie, wyglądają póki co na zadowolone...
Co do pielegnic, mam właśnie takie obawy... Bo te kiryski to takie durne, chyba nie będą rozumiały, że gdzieś strefa zakazana.
Ale ich brak zniszczy z kolei plany redukcji krewetek
Jeszcze sobie przemyślę, kolega niedawno zakładał nowy zbiornik, w razie czego będę szukać nowego domu (jeśli ostatecznie jednak jakieś karłowate zakupię).
Nie mam możliwości trzymania ich osobno, samce też są raczej skromne z wyglądu

ja po prostu nie chcę przerybienia oraz chcę mieć silne ryby (tak wiem, silny narybek też może paść łupem

)
Gupiki mam też od prywatnej osoby, wydaje mi się, że ryby słabej jakości, 2 samice mi padły (jedna chyba z mojej winy, druga po prostu), 3cia pływa koślawo. Tutaj dokupiłem od razu 6 samic w internecie - przyszły bardzo ładne, większe.
W kranie miałem wczoraj 7.43. Jak chodzę po sklepach, to mają te wszystkie ryby, to wszystko jest trzymane na takiej samej wodzie - pytanie, czy tylko w sklepie czy było w twardej rozmnażane.
Sprawdzałem lokalne ogłoszenia - jeśli ktoś oddaje, to zakładam, że niektóre z tych potencjalnych ryb będą się czuły wystarczająco dobrze
W zbiorniku obecnie temperatura pokojowa, około 23,5t stopnia (docelowa do 24, planowo).
Gh wysokie, około 12-13. Zmierzę jutro jeszcze raz.
I wstawię możliwie szybko jakieś zdjęcia, bo na jakąś ogromną ławicę wbrew pozorom też nie ma miejsca (ale śmiało dam się z błędu wyprowadzić

)
Agagin pisze: ↑śr sie 19, 2026 9:00 pm
Moją ulubioną ławicową rybą jest zwinnik Blehera,bo jako jedyny mi znany naprawdę pływa w ławicy:)
Może być nieco luźniejsza

byle nie jak gupiki
