Jak sobie radzicie w te upały? Moja akwaria stoją na piętrze domu, bez klimy - chyba będę musiał zainstalować w na przyszły rok

.
Temperatura wody potrafi podskoczyć do 28 stopni jak nic...
Póki co w trybie awaryjnym zdjąłem pokrywy, i to z gupikami chłodzę wiatrakiem stojącym ustawionym obok. Myślę ze trzeba będzie kupić kontroler temperatury, szczególnie ze przez jakiś czas nikogo nie ma w domu, więc żeby za bardzo nie wychłodziło tych gupików. No i rozważam zrobienie pokrywy z moskitiery.
A do bojownika wkładam zamrożone butelki (na nic lepszego nie wpadłem bo wyczytałem ze u bojowników nie powinno się owiewać tafli zimnym powietrzem, żeby się nie przeziębiły. Prawda to z tym przeziębianiem? U niego samego bym sie mniej przejmował zbijaniem temperatury , ale mam tam tez krewetki, których mi szkoda...
Macie jeszcze jakieś idee? Cos co nie kosztuje fortuny i jest bezpieczne dla ryb i krewetek?