Batonik26, średnio, to człowiek z psem mają po 3 nogi
A ciut bardziej na serio - tak, oczywiście, na starcie tych podmian trochę było, o wielu nawet nie pisałem. Na początku kilka po 100% celem wywalenia garbników, gdzieś po drodze z 5-6 pod rząd jak walczyłem z pH (aż się poddałem, kupiłem butlę z CO2 i komputerem i zapomniałem o problemie) itp.
Niemniej, praktycznie żadna z nich nie była typową podmianą wody w dojrzałym akwarium wynikająca z akumulacji azotanów oraz związków biologicznych. Pisałem również, że dokładnie tak będzie na starcie.
Teraz już leci 3ci tydzień bez podmiany i absolutnie nic nie wskazuje na to, żeby miała być potrzebna. Jak chcesz, mogę napisać kiedy ją w końcu zrobię, i będzie to wtedy, kiedy zaobserwuję spadek wydajności filtrów i będę potrzebował wody do mycia gąbek.
I oczywiście, co chyba najważniejsze TAK, to są rośliny bardzo łatwe. Chwasty w zasadzie. I to NIE jest przypadek. Nie ma takiego świata, w którym urządzimy, nie wiem, aquascape na samych wolnych i trudnych roślinach albo jakis biotop Malawi i osiągniemy w nim stabilizację pozwalającą na niepodmienianie wody.
Proste, szybko rosnące rosliny to klucz. W wielkim uproszczeniu, możesz albo wyjąć "zło" w postaci 60l wody co tydzień, albo w postaci miski przyciętych roślin. No jakoś to z tego akwarium musi wyjść. Jest jeszcze hydroponika, ale to inny temat.
Żeby móc marzyć o niepodmienianiu wody, akwarium musi być bardzo specyficznie przygotowane - dokładnie tak, jak w tym wątku:
1. Bogaty, gruby substrat, najlepiej ziemia
2. Dużo szybkorosnących roslin
3. Małe obciążenie biologiczne
4. Wydajna filtracja (tutaj w wersji hard, bo tylko wewnętrzna)
5. Rozsądny balans światła, CO2, nawożenia
6. Dobry reżim karmienia, karmienie pokarmem możliwie małoodpadowym
7. Niestety (choć dla mnie "stety") - dość duży zbiornik.
8. Pożeracze azotu w formie roślin pływających
9. Praktycznie stałe badanie parametrów wody. Serio. Co parę dni na początku.
I tu nie ma przypadku. Na przykład dlatego KH jest 5, bo to przy docelowym pH 7 daje rozsądną ilość CO2, w której "chwasty" rosną szybko, ale nie tak szybko, żeby wyżreć wszystko w 3 dni.
Ostatecznie, sprowadza się to wszystko do kalkulatora, chemii i biologii oraz konsekwencji.
Nic w akwarystyce nie zależy od zdolności, talentu czy dobrej "ręki", to wszystko czysta nauka, a nauka ma to do siebie, że jest prawdziwa niezależnie od tego, czy się w nią wierzy czy nie.
Kłopot w tym, że jest cała masa powielanych bzdur w sieci i nie mając podstaw naukowych ciężko odfiltrować nieprawdę, jak na przykład "pory w Matrixie są za małe dla bakterii więc Matrix to ściema". Ale to już temat na zupełnie inną rozmowę.